Zwiastun X BWA


X Bystrzańskie Warsztaty Antropologiczne

Gniew (w) antropologii

17-19 maja 2019 r.

Lanckorona

Centrum Nauk o Człowieku


Sine ira et studio— bez gniewu i upodobania. Często w taki sposób określa się naukę. Taka powinna się stać również antropologia, jeśli chce za naukę się uważać. Gniew, niszczycielski afekt, pobratymiec ślepej furii i obłędu nie pozwala zachować dystansu niezbędnego dla utrzymania poprawnej, badawczej perspektywy. Osoba, która pisze w niekrytym gniewie, nie jest godna zaufania. Innądewizę znajdziemynie u Tacyta, ale u Williama Blake’a, w słowach proroka Izajasza z Zaślubin nieba i piekła: „Nie widziałem żadnego Boga ani też nie słyszałem w skończonej organicznej percepcji, ale moje zmysły odkryły nieskończoność we wszystkim i wtedy utwierdziłem się w przekonaniu, że głos szczerego oburzenia jest głosem Boga; nie dbałem zatem o konsekwencje, lecz pisałem.”

Na koniec swoich krótkich rozważań opisu Gujaków autorstwa Pierre Clastersa, pracy, która aż do przesady trzymała się tradycyjnego etnograficznego rygoru, Cliffort Geertz zauważył jednak, że nie wszystko jest w nim na swoim miejscu: „Jedynie żałobny głos narratora, przybierający co chwila ton moralnego wzburzenia sugeruje, że może tu chodzić o coś więcej niż tylko o sprawozdanie z odległych osobliwości.”

Ten ton powinien być dobrze znajomy każdemu, kto czytuje prace etnograficzne. Spotkać go możemy chociażby w suchym wyliczeniu realiów niewolnictwa u fundamentów zachodniego rozumienia wolności w Slavery and Social Death Orlando Pattersona czy też w demaskacji sztuczności naszych wyobrażeń o finansowych zobowiązaniach jakiej dokonuje David Graeber w Długu. Pierwsze pięć tysięcy lat. Jest to gniew subtelniejszy niż krzyk i furia, który rezygnuje z nieskrytejwściekłości na rzecz praktyki mówienia otwarcie tego, co nie powinno być przyjmowane bez wzburzenia. Nie zniekształca on antropologii Pattersona, Clastersa czy Graebera — przeciwnie, pozwala jej w ogóle zaistnieć.

Załóżmy więc, że i w antropologii istnieją rodzaje gniewu, które nie są dla niej zagrożeniem, ale, używając pięknych słów Petera Sloterdijka „ogniskiem poruszeń dumnego Ja”. To właśnie o takich rodzajach gniewu chcielibyśmy porozmawiać. Jaka jest antropologia pisana gniewem? W jaki sposób gniew staje się antropologiczną praktyką? Jak ma się gniew względem antropologicznego „prawdomówstwa”? Pytania te nie są pytaniami o afekty i emocje, ale o postawy. Innymi słowy: o to, czym jest gniew antropologii?

Do wzięcia udziału w konferencji ponownie zapraszamy osoby, które chcą podzielić się: własnymi pomysłami i wątpliwościami; wrażeniami i krytycznymi uwagami z przeczytanych książek; relacjami z prowadzonych badań terenowych; ale także komunikatami, posterami i naturalnie referatami konferencyjnymi nawiązującymi do – wyżej zarysowanego – przedmiotu refleksji.


Organizatorzy:
mgr Kamila Biedrońska
dr Krystian Darmach
mgr Beata Sochacka
mgr Andrzej Malik
dr Łukasz Sochacki
dr Łukasz Stypuła
mgr Jan Szpilka (sekretarz konferencji)